Wzięliśmy się trochę za robotę, niewiele bo niewiele zrobione, ale zawsze coś. Wyjęliśmy balast z jachtu, czyścimy laminat, odrywamy kawałki resztek laminatu. Odkręcamy drobne pozostałe elementy. Powoli przygotowujemy kadłub do matowienia od środka by zabrać się za „zalepienie dziury :)” i wy-laminowanie środka kadłuba by odświeżyć stare poszycie i dodatkowo wzmocnić kadłub. Trochę wam opowiem o całej historii tego przedsięwzięcia. Będzie nam miło jak zasubskrybujecie kanał. W ten sposób zawsze pomagacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *